Teatr Miejski im. Witolda Gombrowicza w Gdyni
Logo Teatru Miejskiego w Gdyni

R@Port Prolog – 8 maja

17.00 Wykład Jana Kłossowicza „Teatr Happeningowy Tadeusza Kantora”

18.00 Wernisaż wystawy „Tadeusz Kantor nad morzem”
W Muzeum Miasta Gdyni od 8 maja będzie można oglądać dokumentację fotograficzną happeningowej działalności Tadeusza Kantora, pochodzącą ze zbiorów Ośrodka Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora CRICOTEKA. Wśród fotografii znajdą się te będące autorstwa jego przyjaciół i współpracowników: Wacława Janickiego, Andrzeja Kobosa, Józefa Piątkowskiego, Jacka Marii Stokłosy, Wojciecha Plewińskiego.

Happeningi Tadeusza Kantora

Historia happeningu, jako jednoznacznie określonego, rządzącego się własnymi regułami zjawiska artystycznego jest bardzo krótka i zamyka się w latach sześćdziesiątych XX wieku. W roku 1959, w nowojorskiej Reuben Gallery, ma miejsce 18 Happenings in 6 Parts Allana Kaprowa, od których powstała nazwa całego gatunku. W ciągu kilku lat podobne działania podejmuje wielu artystów amerykańskich i europejskich, głównie we Francji i ówczesnej Niemieckiej Republice Federalnej. Za żelazną kurtyną poważnie liczące się happeningi organizuje właściwie tylko jeden twórca – Tadeusz Kantor.
Na przełomie roku 1970 i 1971 odbyła się w Kolonii i Stuttgarcie wielka wystawa zatytułowana Happening und Fluxus, obejmująca dokumentację i bezpośrednie prezentacje blisko pięciuset prac kilkudziesięciu artystów z całego świata, w tym oczywiście Kantora. Pomyślana jako pomnik wystawiony happeningowi ta imponująca wystawa okazała się zarazem jego nagrobkiem. Na początku lat siedemdziesiątych pojawia się coraz mniej happeningów i niedługo potem happening, jako odrębny gatunek, zupełnie zanika. Jednakże o wiele dłuższa jest jego prehistoria a lista prekursorów wydaje się równie długa jak lista właściwych twórców. Podobnie ma się sprawa z oddziaływaniem happeningu, jego wpływem i nawiązywaniem do niego w różnych dziedzinach sztuki, a nawet w manifestacjach o charakterze społeczno-politycznym, aż po wiek XXI.
Nic też dziwnego, że happening, który nawet stał obiegowym terminem oznaczającym niespodziewane wydarzenie, wciąż wzbudza zainteresowanie, a spory na temat jego genezy, specyfiki gatunkowej (teatr – plastyka) trwają nadal. Dotyczy to również tej strony artystycznej aktywności twórcy Cricot 2.
Kantor zajmował się happeningami przez sześć lat. Pierwszy, Cricotage powstał w roku 1965, ostatni, Hommage à Maria Jarema, w roku 1968. Później, do roku 1971, niektóre z nich powtarzał w różnych miejscach. I tak samo jak w odniesieniu do happeningu w ogóle, tak i wobec happeningowej twórczości Kantora, obok niewątpliwie wysokiej oceny, pojawiają się znaczne różnice interpretacyjne. Dotyczy to zarówno proweniencji tworzonych przez niego happeningów, jak i ich oryginalności na tle dokonań „klasyków” gatunku z Kaprowem na czele. A także miejsca, które happening zajmuje w twórczości teatralnej samego Kantora. Choć happening, obok teatru, jest najbardziej ulotną ze sztuk, to zgromadzenie w jednym miejscu dokumentacji wszystkich jego prac tego typu, na pewno pozwoli znaleźć odpowiedzi na wiele pytań i pomoże rozstrzygnąć zasadnicze spory.

Jan Kłossowicz


8 maja (piątek) godz. 17.00 i 18.00
Muzeum Miasta Gdyni


Performance Zbigniewa Warpechowskiego

RÓG PAMIĘCI

ZBIGNIEW WARPECHOWSKI (1938). Wybitny performer, malarz, poeta, scenograf. Mieszka i pracuje w Sandomierzu. Od 1985 roku jest członkiem GRUPY KRAKOWSKIEJ, a od 1986 roku należy do legendarnej BLACK MARKET - międzynarodowej grupy ośmiu performerów, występujących wspólnie dwa razy w roku na różnych kontynentach. Jest autorem licznych publikacji o teorii performance i sztuki współczesnej: Podręcznik (1990), Zasobnik (1998), Podnośnik (2001), Statecznik (2004).
Jest jednym z pierwszych artystów na świecie, którzy zaczęli zajmować się sztuką performance. Traktuje ją jako formę uprawiania filozofii, stymulowaną potrzebą duchową lub intelektualną. W swoich teoretycznych rozważaniach podkreśla, że podstawą działań performatywnych jest próba uchwycenia tego, co jest wspólne wszystkim sztukom - momentu aktu twórczego, który poprzedza formalizację artystyczną. Moment ten, wypełniony prawdą, jest jednym z zasadniczych motywów sztuki performance: „coś się dzieje naprawdę, a nie jest symbolem, metaforą, nie udaje czegoś innego, jak teatr czy jakaś inna zabawa prestidigitatorska”.
Podstawą jego akcji performatywnych jest budowanie formy poprzez własne doświadczenia cielesne. Artysta zawsze wykonuje swoje działania na żywo, włączając w nie element improwizacji i ryzyka. Począwszy od lat 90. skupił się w swoich działaniach artystycznych na krytyce współczesnej kultury konsumpcyjnej, dominacji mediów, postmodernizmu i liberalizmu obyczajowego.

8 maja (piątek) godz. 20.00
Klub Ucho, ul. Św. Piotra 2